Home

Resources

MultiTranslation



JEvents Calendar

January 2012
S M T W T F S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
February 2012
S M T W T F S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 1 2 3

Newsflash

Do zobaczenia jutro na biegu http://www.runamuckchallenge.com/website/index.php
Welcome to the Frontpage
Run a Muck edycja- Wiosna 2011 E-mail
Written by Administrator   
Thursday, 21 April 2011 04:25

Dalismy czadu !

W związku z tym czy równanie: [(6*10)+(7*5)]+(1*5)=2+2? Oczywiście!

Link do clipu video:-) http://youtu.be/KnAqstH67Do

 

Ale po kolei czyli torami. Trzecia odsłona biegu Run a Muck różnila się od poprzedniej jak dzień od nocy. To już nie było wydarzenie w rodzaju: "farmerzy, ich rodziny i przyjaciele" - 1800 uczestników to naprawdę dobry wynik. Dodam tylko dla porządku, że to dopiero trzecia edycja tego biegu - zaczeło sie rok temu na wiosnę właśnie!

Nasza "grupa wsparcia biegowego" czyli Polish Run Team Ireland podczas tego biegu wystartowała też w rekordowym składzie. Dwie drużyny, po jednej w każdej konkurencji drużynowej plus Joasia Biedrzycka w roli perełki biegnącej w kategorii solo - takiego składu jeszcze nie wystawiliśmy w naszej dwuletniej historii wspólnego biegania w barwach Polish Run Team Ireland.

Drużyna Polish Run Team Ireland na Serious Muckers czyli 10K, pod dowodztwem Sylwii liczyła sześć osób - Sylwia, Dominika, Tomek, Sławek, Szymon i Jacek. Natomiast drużyna biegnąca na dystansie 5km zwana również PRT-I ELITE z Dominikiem jako Kapitanem, złożona była z siedmiu biegaczy: Dominika, Michała, Joasi Rajchel, Małgosi Galus, Agnieszki, Marcina i Roberta.

Nastroje były bojowe jak nigdy przedtem, tryskaliśmy energią - jak to mówią: "byliśmy HYPER" :)

Pierwszy ruszył zespól Sylwii do biegu na dwa okrążenia. Oczywiście Jacek popędził jak radziecka tankietka i to akurat nikogo nie zdziwiło... Zaskoczył natomiast wszystkich Tomek, który tak przyśpieszył po zaoranym polu, że aż brak mi porównania... no szarża lekkiej kawalerii slabo by przy nim wypadła:-D.

Dość powiedzieć, że na pierwszym okrążeniu był - pierwszy, nawet przed Jackiem! Pozostała część zespołu biegla na miarę sił, zapalu, możliwości a może nawet szybciej. Za szarżującymi Jackiem i Tomkiem utworzyły się "dwójki wsparcia wzajemnego" czyli Sylwia z Dominiką i Sławek z Szymonem. Dalismy z siebie więcej niż wszystko.

W miedzyczasie wystartowała grupa biegaczy zapisanych na jedno okrążenie i solo. Wśród nich nasz Polish Run Team ELITE i "jedynaczka" Joasia z koleżeńskim wsparciem.

I znowu niespodzianka: o ile Michał jak to Michał - jak musi pobiec to może, o tyle Roberta i Joasi Rajchel nie znaliśmy jeszcze z takiej wyczynowej strony. Okazało się, że mamy kilku całkiem poważnych biegaczy! Co ta wzajemna motywacja potrafi z ludzi powyciagać na światlo dzienne :-D.

 

Jeśli liczycie na podsumowanie - to musicie jeszcze chwilkę poczekać...

 

Muszę wtrącić kilka slów o tegorocznym - wiosennym wydaniu Run a Muck.

Jak wspominałem, druga wiosenne odslona biegu była zupełnie inna od poprzednich. Zmianie uległ profil trasy, obmyślono i zbudowano nowe przeszkody - mielismy wiecej wody do pokonania, więcej wszelkiego rodzaju wspinaczek, siatki, które wymuszaly wręcz pełzanie po błocie czy czymś, co wygladało jak torf, ale z zapachu przypominalo coś z goła odmiennego i masę błota! Ogolnie rzecz biorąc bieg był trudniejszy, co zresztą latwo zauwazyć na zdjęciach. Do tego dochodzi rekordowa liczba uczestników, której nie powstydziłoby się wiele biegów ulicznych. Oraz oczywiście - te same prysznice, ta sama lodowata woda i rewelacyjna pogoda - cale 6 stopni Celsiusza temperatury powietrza - mowi samo za siebie:-).

 

Wracając do wyników Polish Run Team Ireland - cóż, nie wygralismy w żadnej kategorii mimo ciężkiej pracy Jacka, Tomka, Michala, Roberta, Joasi i pozostalych biegaczy.

Hmmm, ale czy dwa drugie miejsca w obu kategoriach drużynowych można nazwać porażką :-) ?!

Gdyby nasi skoczkowie narciarscy tak skakali jak my pobiegliśmy to Adaś M. poszedłby na sportową emeryturę już dwa sezony temu :-D.

Dołóżmy do tego rewelacyjną zabawę w grupie świetnych ludzi, uśmiechnięte - mimo przejmującego zimna - od ucha do ucha gęby, ubrania nadajace się idealnie do psucia pralek ilością zawartego w nich brudu...i świadomość, że to dopiero poczatek sezonu. Jesli ludziska tak biegają w błocie i tak naprawdę dla zabawy, to jak pobiegną bardziej na serio?

Całej "grupie wsparcia biegowego" dziekuję za super zabawę i mam nadzieję,że nastepnym razem zobaczymy się w jeszce większym gronie. Oraz spotkamy tych, którym stan zdrówka nie pozwolił sie popaplać w błotku (Artur i Marta- na Martę czeka pamiątkowy kubek :-) ). Bo takie SPA stanowczo poprawia humor. Mi poprawiło. Czego i wam wszystkim życzę:-)

 

Sławek

 

ps.wyniki poniżej.

 

2 okrązenia Team (ok.10km) Grupa Sylwii

4. Jacek Latała 00:46:00

7. Tomek Raczyński 00:47:26

86. Szymon Badura 00:58:57

91. Sławek Głaz 00:59:07

144. Kasperska Sylwia 01:02:36

147. Dominika Badura 01:03:02

 

Nie mogę zapomnieć o Pawle Grzychu, który co prawda już tradycyjnie biegnie na czele Team NYPRO ale to przecież jeden z najszybszych biegaczy Polish Run Team Ireland:-D

21. Grzych Pawel 2 Lap Team Nypro 00:49:53

 

W tej kategorii biegło ok. 430 biegaczy

 

1 okrązenie Team (ok.5km) Grupa Dominika - Elite

2. Michał Kowalski 00:27:35

6. Robert Misiek 00:31:20

16. Joasia Rajchel 00:34:48

25. Marcin Gerus 00:35:15

110. Małgosia Galus 00:42:47

111. Dominik Galus 00:42:51

133. Agnieszka Pamula 00:44:23

 

W tej kategorii biegło ok 508 osób

 

1 okrązenie solo (ok.5km)

106. Joasia Biedrzycka 00:36:17

 

W tej kategorii biegło ok 530 osób

Wspierali nas dzielnie Małgosia Głaz, Artur Kasperski i Marek Pamula a na swój sposób dopingował również Mały Alex :)

 

I to by było na tyle:-)

 

Sławek

Last Updated on Thursday, 21 April 2011 04:30
 
Walne BHAA i Polish Run Team E-mail
Written by Szymon Badura   
Monday, 07 February 2011 14:54

13 grudnia 2010 odbyło się walne zgromadzenie BHAA. Jako członkowie, oraz ponieważ miało ono miejsce w centrum, postanowiliśmy się na nie wybrać. No dobra, mieliśmy jeszcze troszkę bardziej egoistyczny powód. W trakcie walnego miały zostać wręczone nagrody za pierwsze trzy miejsca w każdej kategorii Ligii letniej w 2010.... a Dominika zajęła trzecie miejsce w Kobiecej Dywizji B!!!

Jako przepełniony dumą mąż nie mogłem tego pominąć. ;-) Na miejscu spotkaliśmy Patrycje, która dostała nagrodę za zajęcie pierwszego miejsca wśród członków BHAA w półmaratonie Dublińskim.

Cała impreza przebiegła jak typowe walne - podziękowaliśmy dotychczasowemu zarządowi i wybraliśmy nowy (wszyscy zajmują się tym w "czynie społecznym" czyli w wolnym czasie i za darmo)... oraz zaaprobowaliśmy sprawozdanie księgowego za 2010 - dobrze zobaczyć że nasze składki nie idą na marne! Z dobrych wiadomości liczba członków BHAA z roku na rok rośnie.

 

Gorące gratulacje dla Dominiki i Patrycji! Oby za rok więcej członków PRT znalazło się w czołówce!

 

Szymon

ps.

Biking Blitz był rewelacyjny! Wkrótce relacja:-)

Last Updated on Monday, 07 February 2011 15:00
 
Nass Duathlon E-mail
Written by Sylwia   
Monday, 24 January 2011 23:04

Naas Duathlon czyli nasze pierwsze zmagania biegowo-rowerowe i rozpoczecie sezonu 2011

Spisała: Sylvoonia :-)

Pierwszy poważny biegowo-rowerowe zmaganie w tym sezonie dostarczyło nam mnóstwo przeżyć i

trzeba uczciwie przyznać, nie była to przysłowiowa ‘bułka z masłem’, ale ‘trudny orzech do

zgryzienia’. Mało nie połamalismy sobie zebów, nie mówiac o nieprzespanych nocach,

obmyslajac nasze strategie i zastanawiajac sie nad tym jak to własciwie bedzie? Co nas czeka?

Na co trzeba zwrócic szczególna uwage? Pytan mielismy mnóstwo. Jak ‘złapiemy gume’ to na

pewno bedzie to koniec naszego współzawodnictwa bo zadne z nas jeszcze nie zmieniało detki,

a nie jest to prosta sprawa kiedy koło powinno byc napompowane do 10 atmosfer. Po cichu

liczylismy na łud szczescia, ze nam sie to nie przytrafi. Tym razem sie udało!

Kiedy wyjezdzalismy z Athlone, miasto spało spowite gesta mgła. Nic sie niestety nie zmieniło kiedy

dotarlismy na miejsce, czyli do Punchestown niedaleko Naas. Start przewidziany był na godzine

12 w południe, ale jak to bywa w Irlandii troszeczke sie opóznił. Liczba zawodników przekroczyła

oczekiwania organizatorów, czyli Naas Triathlon Club, gdyz na starcie staneło az 225 osób.

Nie był to przypadek, ze zjawiło sie tylu chetnych - były to zarazem kwalikacje do Mistrzostw

Europy w Dualthlonie, ktore odbeda sie w Limerick 17 kwietnia tego roku. Na te zawody tez

mamy chrapke chociaz nie mozemy reprezentowac zadnego kraju, nie jestesmy Irlandczykami

i nie nalezymy do Zwiazku Triatlonistow w Polsce. Nic to, na pewno bedziemy reprezentowac

Polish Run Team Ireland! Zawody w Punchestown były pierwsza edycja z przewidzianych trzech na ten rok.

Kolejne odbeda sie w lutym i marcu i jesli wszystko pójdzie po naszej mysli, to bedziemy brac w nich udział.

Kiedy ruszylismy, to jakby wypuscili konie na wybieg. Wszystko odbywało sie bowiem w kompleksie,

gdzie maja miejsce wyscigi konne. Niektórzy popedzili tak, ze az sie za nimi kurzyło. Ja ustawiłam sie

asekuracyjnie z tyłu, a Arturios (nowy nickname mojego mezusia) popedził do przodu i wbił sie w tlum.

Bieglismy jedna petle, która miała około 3,2km. Potem kazdy dosiadał swojego rumaka i gnał przez 20km.

Moj bialy kon spisal sie znakomicie, Arturios rowniez nie mogl narzekac na swojego czarnego rumaka.

Mijałam go na trasie i rzeczywiscie, wygladał jak prawdziwy wojownik. Trasa była bardzo malownicza,
z majaczacymi w mgle górami Wicklow, ale za to dosc zróznicowana, pod góre i z górki i tak cały czas.

A potem zaczeło sie najgorsze. Przejscie z roweru do biegu, kto tego nie doswiadczył, to nie wie, jakie

to przedziwne uczucie. Krew odpływa z łydek i wydaje sie jakby biegło sie na szczudłach, a zarazem

tempo biegu spada niemiłosiernie, chyba ze jest sie zawodowcem, dla nich to nie ma chyba znaczenia.

Serce wciaz ma siłe, ale nogi odmawiaja posłuszenstwa. Drugi bieg przebiegał po tej samej trasie co

pierwszy, chociaz odczucia i doswiadczenia były zupelnie inne.

Mielismy wiele dylematów przed startem, jak chodzby to, co na siebie włozyc? Jak sie biegnie to jest

goraco, człowiek momentalnie sie rozgrzewa, a na rowerze nie wiadomo kiedy robi sie zimno,

szczególnie w stopy i rece. Przeanalizowalismy zdjecia z duatlonu z zeszłego roku i kazde z

nas znalazło optymalne rozwiazanie dla siebie. Moje sprawdziło sie w 100%, z czego jestem bardzo

zadowolona. To chyba mój jedyny sukces w tej edycji, bo jesli chodzi o czas i miejsce w kwalikacji

koncowej to nie było tak dobrze: 204 miejsce z czasem 01:27:21, Arturios byl 103 z czasem 01:10:38.

Mysle, ze spisał sie znakomicie!

Nasze rumaki potrzebuja teraz chwile odsapnac, ale juz od wtorku nie damy im chwili wytchnienia

przygotowujac sie do kolejnego startu 13 lutego.

 

Galerię znajdziecie pod tym linkiem: Link do galerii otworzy się w nowym oknie:-)

 

Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie:-)

Sylwia

Last Updated on Monday, 24 January 2011 23:08
 
Witajcie po przerwie:-) E-mail
Written by Administrator   
Friday, 21 January 2011 10:09

Witam Wszystkich po przerwie.

Rok nam minął jak z bicza trzasnął i czas porobić plany a  nowiuśki rok 2011 :). Kilka pomysłów juz jest, najwiekszy jak dotychczas wyjazd druzynowy Polish Run Team-u odbędzie się w marcu. Polecimy na Marathon di Roma, w druzynie pobiegną:

Sylwia - pomysłodawczyni i główna niezmordowana koordynatorka tego wyjazdu!

Artur - jak to piszą "mąż swojej zony" ;-)

Sławek - być może uda się znowu nas ubrać w nowe koszulki okolicznościowe :-)

Tomek - ma już nawet zaświadczenie że zdrowy jest - to jest coś :-)

Dominik - Podpora! Dzięki niemu będzie nas widać :-D

Jacek - jeszcze nie wiadomo czy w druzynie ale na pewno w "barwach"

+ trzech kolegów z Polski, którzy niestety nie pobiegną w druzynie ale w "barwach" to i owszem.

Zabieramy z sobą wsparcie w postaci rodzin, dzieci, koleżanek ;-) w końcu ktoś nas musi tam dopingować :-)

Kolejne duże a na pewno brudne wydarzenie to RUN-A-MUCK odsłona trzecia! Właśnie zbieramy druzynę - w końcu trzeba wygrać tą "taplaninę" druzynowo (sztafetę już wygralismy :-)).

Na chwilkę obecną pobiegną: Sylwia, Artur, Dominik, Sławek - to pewniaki. Przydałoby się jeszcze kilka osób - myślcie intensywnie. Ale poczekajcie z rejestracją bo druzynę zarejestrować musi jedna osoba!

ZGŁASZAĆ się kto chetny! Bo nam NYPRO z Pawłem na czele na pewno łatwo się obiec nie da :-)

 

Szymon uzupełnia kalendarz imprez - jeśli macie pomysł na to gdzie warto pobiec - podrzucajcie to na Facebook, a Szymek lub ja wrzucimy to na nasz Polish Run Team'owy kalendarz, żeby każdy mógł zobaczyć gdzie  koleżanki i koledzy biegną.

 

Podsumowanie ubiegłego roku sie pisze i pewnie będzie gotowe do zamieszczenia pod koniec stycznia:-)

Pozdrawiam

sm_logo_podpis

Last Updated on Friday, 21 January 2011 10:31
 
Video-sprawozdanie Sylwii :-) E-mail
Written by Administrator   
Monday, 18 October 2010 11:04
 
Dublin Halfmarathon 2010 Druzyna Szpiku z nami E-mail
Written by Sławek   
Sunday, 03 October 2010 15:56

Ambasadorzy Drużyny Szpiku na wyspach czyli Polish Run Team w akcji.


Podczas tegorocznego pól-maratonu w dublinskim Phoenix Parku, Polish Run Team Ireland po raz pierwszy połączył przyjemne z pożytecznym. Razem z prawie ośmiotysięcznym tłumem biegaczy wystartowaliśmy w Lifesport-Adidas Half Marathon, jednak nas wyróżniały nowe koszulki biegowe z logiem collage_prt_dsDrużyny Szpiku i naszym "biegaczem" na plecach. Trzeba zaznaczyć, ze są to koszulki absolutnie unikatowe, ponieważ zostały zaprojektowane wspólnie z Adamem (dzięki za cierpliwość we wprowadzaniu kolejnych zmian) za zgoda Doroty - szefowej Drużyny. Dzięki jej wielkie za to, chociażby dlatego, ze to pierwszy taki przypadek - specjalnie dla nas!
Całkowity dochód z zakupionych przez nas i naszych sympatyków koszulek został przeznaczony na działalność fundacji w skład, której wchodzi Druzyna Szpiku.
Last Updated on Sunday, 03 October 2010 16:26
Read more...
 
Run a Muck - druga krew :-) E-mail
Written by Administrator   
Saturday, 02 October 2010 21:09
run-a-muck-2
Edycja DRUGA - ZBIERAMY DRUŻYNĘ!

Są odważni?

Sobota,  16/10/2010, godz 11:00

http://www.runamuckchallenge.com



 
<< Start < Prev 1 2 3 4 5 Next > End >>

Page 1 of 5
Polish Run Team - Ireland. Witryna Oficjalna, Powered by Joomla!; Joomla templates by SG web hosting